Ważne wydarzenia
Freediving w Krabie - dołącz do sekcji!

Krabowa sekcja freedivingowa to najlepsza okazja do trenowania freedivingu w Krakowie pod okiem Mistrza Polski z 2013r. przez niemal cały rok akademicki.

2019-09-06
Rekrutacja trwa! Zacznij przygodę z nurkowaniem w AKP Krab AGH!

Marzysz o rozpoczęciu przygody z nurkowaniem? Przyjdź na spotkanie informacyjne w siedzibie Kraba przy ul. Reymonta 21a, zaczynamy 2.10 i spotykamy się w kolejne poniedziałki, środy oraz piątki o 20:00!

2019-09-06
Relacja z kursu PFD 1 na Elbie

W ostatnim tygodniu maja, podczas krabowego obozu szkoleniowego było mi dane po raz pierwszy spróbować freedivingu...

2019-07-10
Złota Blacha dla AKP Krab AGH

 AKP Krab AGH po raz kolejny doceniony na Zlocie Instruktorów i Działaczy KDP PTTK!

2019-01-18

Kartka z pamiętnika... Elba - 24.05

Trzeci dzień wyprawy, 24.05

Pierwsza noc nigdy nie jest spokojna. Ale o dziwo miłe, czyste, włoskie powietrze umiliło sen i pozwoliło odpocząć organizmowi po prawie 24-godzinnej podróży.

Po zbiorowym śniadaniu nasz szalony, 6-osobowy domek udał się na plażę, na miejsce pierwszej porannej odprawy. 
Po kolei, każda z najważniejszych osób na obozie (kierownik - prezes Kraba, kierownik szkolenia) opisywała nam, jak będzie wyglądać nasze życie przez najbliższe 10 dni. Pobudka, rozgrzewka, posiłek, nurkowanie, posiłek, nurkowanie, posiłek, rozmowy o nurkowaniu. Czyli tak, jak na prawdziwy kurs przystało.
Po odprawie przyszło do przydzielania instruktorów. Trafiliśmy do grupy 4-osobowej, wszyscy na podobnym poziomie. Pierwsze odebranie sprzętu, przygotowanie, ubranie, no i można schodzić do wody.
Nurkowania zaczęliśmy od 5 metrów głębokości. Płytko, bezdekompresyjnie, ale widać już życie podwodne. Najważniejsze jest to, że można się bezpiecznie uczyć. Pływać, utrzymywać trym, pływalność - ale najpierw trzeba zrozumieć co to. I na tym skupiał się pierwszy dzień. Oba nurkowania, z przerwą na obiad. 
Potem wieczorny apel, podsumowanie pierwszego dnia, no i pierwsze wachty. Każda grupa kursowa będzie pilnować jednej nocy całego magazynu i najważniejszego dobytku klubowego. Przez całą noc. Ale pocieszyli nas, że można też we dwójkę, więc nie tak źle. Przynajmniej nie nasza grupa zaczyna. Na apelu dowiedzieliśmy się jeszcze jednej rzeczy - rano czeka nas rozgrzewka - rozbieżka i rozpływka. Wszyscy przerażeni tą informacją (za wyjątkiem kadry, która chyba raczej śmiała się z przerażenia wymalowanego na naszych twarzach) poszliśmy spać, żeby choć trochę odpocząć.