Autor Wątek: SERIA Kawałów...  (Przeczytany 140394 razy)

Offline majrobbi

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 671
    • Zobacz profil
SERIA Kawałów...
« dnia: 08 Listopad 2004, 23:53:17 »
Witam,

Mam propozycję by zamienić ten temat w przegląd aktualnych i nie za długich kawałów....

A to na dobry początek: (coś na czasie  :D )

Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafie znaleść sobie dziewczynę... kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na
męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ależ to wiceprezes Orlenu
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu :
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego
kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez majrobbi »
Robert M.
tel. 12-3982293
------------------------
Its a fact that the humans can\'t go without water for more than 3 days
<°))))>< - <°))))><

Offline ZAAN

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 286
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • BHP Niedzielscy
  • Stopień nurkowy: M1
(Bez tematu)
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Listopad 2004, 13:29:49 »
Przychodzi koleś do sklepu z zabawkami i mówi do sprzedawczyni:
- Dzien Dobry, chciałbym żeby Pani poleciła mi jakieś wypaśne puzzle, ale, żeby były trudne, bo strasznie dobry jestem w te klocki. Srzedawczyni przyniosła mu 1.000 elementów - obraz przedstawia dupe zebry - same czarne i białe elementy. Koleś na to patrzy i mówi:
A czy można coś trudniejszego, bo nie chwaląc się takie klocki to układam jak się śpieszę na tramwaj.
Sprzedawczyni popatrzyła na niego i przyniosła mu zestaw wymiatacza puzzli:
- 10.000 elementów, obraz przedstawia zamgloną drogę podczas śnieżycy-wszystkie szare.
Koleś patrzy i mówi:
Chyba SE PANI jaja robi ze mnie Takie klocuszki to moje dzieci pykają ze mną przy śniadaniu.
Babka juz złapala ciśnienie i poszła na zaplecze szukać czegoś trudniejszego.
Nie ma jej, nie ma, w końcu przychodzi i dźwiga jakieś ogromne pudło. Zawartość: 50.000 puzzli, 25 m2, obraz przedstawia zaćmienie słońca w jaskini- hardcore dla zwykłego wymiatacza puzzli. Ale koleś na to patrzy i mowi:

No nie Serio - Pani myśli, że taki słaby jestem?!
Ona wpadła w szał i krzyczy do kolesia:
- PANIE! WYPIERDDDALAJ PAN ZE SKLEPU, PRZEJDŹ PAN PRZEZ JEZDNI, WEJDŹ PAN DO SKLEPU NA PRZECIWKO, TAM POPROŚ PAN KILOGRAM BUŁKI TARTEJ I SE PAN KURRRRWA ROGALA UŁÓŻ
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez ZAAN »
Nuno Gomez zszedł na 320 metrów. Chuck Noris robił tam pierwszy przystanek dekompresyjny.

Offline Malysz

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 617
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Listopad 2004, 13:45:33 »
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś ch_j wie co.
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Malysz »
\"Rzeczy poważne należy traktować lekko\"

Offline ZAAN

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 286
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • BHP Niedzielscy
  • Stopień nurkowy: M1
(Bez tematu)
« Odpowiedź #3 dnia: 11 Listopad 2004, 13:21:06 »
Pewien facet wybierał się na nurkowanie. Wstał raniutko, bardzo, bardzo wcześnie. Spakował sobie kanapki, flaszki, płetwy itd. Cały ten szajs zapakował do samochodu i wyjeżdża z garażu. Nagle zerwał się ostry i zimny wiatr, zaczął padać deszcz ze śniegiem, ogólnie pogoda pod psem. Facet zawrócił spowrotem do garażu i przesłuchał prognozę pogody - "w regionie pogoda fatalna, zimno, wietrznie, opady deszczu ze śniegiem". W tej sytuacji facet spasował. Wypakował graty, rozebrał się i wskoczył do łóżka. Przytulił się do żony i szepcze jej do ucha:
- Straszna pogoda na dworzu... brr...
Rozespana kobitka przysuwa się do niego i mruczy:
- Mhmm... a mój mąż idiota... jak zwykle nurkuje...
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez ZAAN »
Nuno Gomez zszedł na 320 metrów. Chuck Noris robił tam pierwszy przystanek dekompresyjny.

Offline Malysz

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 617
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #4 dnia: 12 Listopad 2004, 09:53:18 »
Syn do mamy:
-Mamo, zenie sie.
-Z kim?
-Z Andrzejem.
-Zwariowales, przeciez to Zyd!!!
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Malysz »
\"Rzeczy poważne należy traktować lekko\"

Offline majrobbi

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 671
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #5 dnia: 14 Listopad 2004, 11:39:46 »
Facet jedzie drogą i widzi samochód w rowie. Zazwyczaj nie pomaga ludziom,
więc przejeżdża obok i jedzie dalej. Spogląda jednak we wsteczne lusterko i
zauważa, że za kierownicą auta w rowie siedzi piękna kobieta. Cofa wiec swą
półciężarówkę i zaczepia linę mówiąc :
- Wie pani, jest pani pierwszą kobietą w ciąży, której pomagam.
- Ale ja nie jestem w ciąży - mówi ona.
- Z rowu też jeszcze pani nie wyjechała.

[ Dodano: Nie 14 Lis, 2004 11:41 ]
Pewien mlody mezczyzna stoi w otwartych drzwiach:
-Przyszedlem poprosic o reke panskiej corki. Ale to tylko formalnosc.
-Wypraszam sobie! - wscieka sie sie przyszly tesc. - Kto ci powiedzial,
ze to tylko formalnosc???
-Ginekolog.

[ Dodano: Nie 14 Lis, 2004 11:46 ]
Cytat: "Malysz"
Żyd powiadasz?


Statek uległ katastrofie. Jedyny pasażer, który ocalał siedział pod
palmą i obgryzał kość. Obgryzioną rzucił na stos innych kości. W tym
samym momencie dostrzegł ekipę ratunkową.
Ekipa ratunkowa stanęła jak wryta. Byli w szoku widząc stos obgryzonych
ludzkich kości i siedzącego obok mężczyznę. Najwyraźniej zjadł
współpasażerów! Widząc przerażenie w ich oczach, mężczyzna spuścił głowę
i rzekł zawstyczony:

- Tak to prawda... Zjadłem ich wszystkich. Ale nie osądzajcie mnie
pochopnie ! Chciałem żyć ! Cóż złego jest w tym, że chciałem żyć?

- Nie będę Cię osądzał - odrzekł dowódca ekipy - nie ma w tym nic złego,
że chciałeś przeżyć. Ale ten statek rozbił się, kur*wa, wczoraj !

[ Dodano: Sro 17 Lis, 2004 16:42 ]
Matura z matmy dla szkół z PruszkowaNazwisko:..........................................Pseudonim:..............................Przynależność (Gang):..............................
1) Zyga posiada AK-47 z magazynkiem na 80 kul. Wystrzeliwuje 13 kul zakażdym razem gdy naciska na spust. Ile razy może wystrzelić zanim będziemusiał zmienić magazynek?

2) Karol posiada 10 gram "czystej kolumbijskiej". Zmieszał ją z"dwutlenkiem" w stosunku 4 części kokainy na 6 części"dwutlenku". Sprzedał6 gramów mieszaniny Marianowi za sumę 650 zł i 15 gramów Romanowi, po 100zł za gram.
a) Kto, Marian czy Roman dał się wyrolować?
b) Ile gramów mieszaniny zostało Karolowi?
c) Jaki jest stopień zanieczyszczenia kokainy Karola?

3) Radek jest alfonsem. Ma trzy dziewczynki, które dla niego pracuja.Jeśli cena jednego numerku wynosi 110 zł, a dziewczynkom dostaje sie ztego 60 zl, to ile razy każda z dziewczat będzie musiała się sprzedać, abyRadek mógł opłacić swoje 3 dzienne dawki cracku, cena których wynosi 85 zl za skręta?

4) Irina chce odebrać część ze 100 gramów heroiny, którą kupiła w celu otrzymania 20-procentowego zysku. Jakiej masy środka rozrzedzającego musi użyc?

5) Arkadiusz zarabia 2000 zł na każdym skradzionym BMW, 1500 zł jeżeli jest to japończyk i odpowiednio 4000 zł za 4x4. Jeśli już ukradł dwa BMW i trzy 4x4, to ile japończyków mu zostaje do ściągnięcia, aby otrzymał dochód w wysokości 30 000 zł?

6) Jachu jest od 6-ciu lat w więzieniu za napad z morderstwem. Uzyskane w czasie napadu środki, tj. 90 000 zł ukrył w mieszkaniu swojej dziewczyny. Każdego miesiąca dziewczyna podciąga 450 zł. Ile pieniedzy zostanie Jachowi po wyjściu z więźnia? Pytanie dodatkowe: ile lat dostanie Jachu, jeśli po powrocie na wolność zabije tę sukę?

7) Marecki przespał się z 6-cioma dziewczynami z gangu. W chwili obecnej w gangu jest 27 dziewczyn. Jaki procent dziewczyn z gangu przeleciał Marecki?

8) Podczas ostatniej bitwy z bandą Ruskich, Stachu zużył 76 kul z pistoletu automatycznego, które dosięgły zaledwie trzech osób.
a) Jaka jest jego skuteczność?
b) Czy zasługuje, aby pozostać w gangu, jeśli próg maksymalny wyznaczony przez współczynnik Pershinga wynosi 23 kule na ubitego Ruska?

[ Dodano: Sro 17 Lis, 2004 16:43 ]
8) - to nie miało być cool, tylko osiem z nawiasem  :D

[ Dodano: Czw 18 Lis, 2004 21:44 ]
W Akademiku Medyka w Krakowie ludzie sobie normalnie chlali w pokoju,
imprezka, jest gites. W pewnym momencie ktoś już nieźle naprany mówi
tak: "Ej, a ciekawe czy taka żarówka to się do ust zmieści?". No i nie
zastanawiając się długo wsadza sobie do gęby. Zmieściła się, ledwo
ledwo, ale siedzi. Ludzie się śmieją, że fajnie itp. Ale w pewnym
momęcie koleś zaczyna robić jakieś rozpaczliwe gesty i macha, że nie
może wyjąć. Ludzie się z niego śmieją, że niby sobie jaja robi, bo jak
włożył to i musi wyjąć! Ale gościu widać mocuję się z tą żarówką już
dłuższy czas i coraz poważniej to wygląda. Strach w oczasz, szczękościsk
z nerwów no i nie wyjmie. Zbić żarówki nie można, bo wiadomo próżnia to
mu szkło pocharata całe podniebienie i gardło. Nie ma rady - "jedziemy
do lekarza".
Zadzwonili po taxe, podjechała, wsiadają. Taksówkarz jak gościa zobaczył
to się zaczyna śmiać, no bo koleś z żarówką w ryju to niecodzienny
widok, ale nic jadą do szpitala i w tym czasie ten drugi koleś opowiada
taxówkarzowi co się stało. Gościu też nie wierzy, bo przecież "jak się
da włożyć to się też da wyjąć!". No nic. Dojechali, zapłacili
taksiarzowi i do lekarz. Lekarz też się ubrechtał, że czego to te
studenty nie wymyślą po pijaku. Obejrzał go i mówi, że niestety trzeba
mu "poszerzyć uśmiech" skalpelem. Zoperował, zaszył, koleś wyjął
żarówkę. LUZ. Wracają, wchodzą do pokuju, a tam ... siedzi drugi koleś z
żarówką w gębie Nie
wierzył, że się nie da wyjąć Jak zobaczył tego ze szwami to odrazu mina
mu zrzedła. No to nic, jadą do tego samego szpitala z gościem. Zabrał
ich jakiś inny taksówkarz. Dojeżdzają, a tu lekarz jak ich zobaczył to
mało się nie poryczał ze śmiechu.
Odsłania parawan, a tam siedzi... taksówkarz nr. 1 z ŻARÓWKĄ W USTACH.

[ Dodano: Czw 18 Lis, 2004 22:08 ]
===8<==============Original message text===============
Spotyka Jasio stara nauczycielke z liceum po latach
- No co u ciebie slychac Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani, chemie wykladam.
- Niemozliwe, a gdzie Jasiu?
- W "Biedronce".
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez majrobbi »
Robert M.
tel. 12-3982293
------------------------
Its a fact that the humans can\'t go without water for more than 3 days
<°))))>< - <°))))><

Offline ZAAN

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 286
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • BHP Niedzielscy
  • Stopień nurkowy: M1
(Bez tematu)
« Odpowiedź #6 dnia: 19 Listopad 2004, 01:41:12 »
Może nie dowcip tekstowy, ale zdjęcie na czasie :D

Billboard
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez ZAAN »
Nuno Gomez zszedł na 320 metrów. Chuck Noris robił tam pierwszy przystanek dekompresyjny.

Offline majrobbi

  • Kadra
  • *****
  • Wiadomości: 671
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #7 dnia: 20 Listopad 2004, 21:21:10 »
Ja idę podobnym tropem... ZAAN :)

czad :-)

http://zattevrienden.realroot.be/depanneren.htm

[ Dodano: Sob 20 Lis, 2004 21:26 ]
i kolejny teym razem textowo:

Ten teatr zdazyl sie naprawde

Osoby:
Energiczny Chlopczyk - dziecina  dynamiczna, nadmiernie przedsiebiorcza.
Zrezygnowana Mamusia -  posiadaczka synka i obfitych  zakupów.
Nobliwa Staruszka - przedstojaca mamusi w kolejce do kasy.
Wymalowana  Blondyna - przedstojaca Nobliwej Staruszki,  model "tipsy,
tapeta i woda utleniona".
Miejsce i czas akcji: Znany Supermarket, godziny  wieczorne.

Energiczny Chlopczyk biega
Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj.
Energiczny Chlopczyk biega dalej
Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj. Prosze.
Energiczny Chlopczyk biega dalej
Zrezygnowana Mamusia: Natychmiast przestan biegac.
Energiczny Chlopczyk biega dalej
Nobliwa Staruszka zyczliwie, z promiennym usmiechem: Ach,  zupelnie jak mój
prawnuczek. Niech sie  pani nie denerwuje. Dziecko ma dosyc zakupów.
Ja zreszta tez.
Zrezygnowana Mamusia z nieskrywana ulga: Tak, ja tez.
Wymalowana Blondyna: O tej godzinie bachory to juz powinny byc w lózkach!
Nobliwa Staruszka: A kurwy w pracy!
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez majrobbi »
Robert M.
tel. 12-3982293
------------------------
Its a fact that the humans can\'t go without water for more than 3 days
<°))))>< - <°))))><

Offline Korniejenko

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 31
    • Zobacz profil
(Bez tematu)
« Odpowiedź #8 dnia: 23 Listopad 2004, 20:26:08 »
Kuczma, Medwedczuk i Janukowycz lecą samolotem. Przelatują nad Kijowem pierwszy z nich wyrzuca 100$ i mówi: "Właśnie uszczęśliwiłem 100 osób". Na to Medwedczuk wyrzuca 1000$ i mówi: "Ja zrobiłem szczęśliwymi 1000 osób". Janukowycz wyrzuca 10 000$ i mówi: "Dzięki mnie jest szczęśliwych 10 000 osób". Na to odzywa się pilot "A wiecie ile osob ja uszczęśliwie jeśli wyrzucę was trzech?"

pozdr.
Kinga
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Korniejenko »

Offline Malysz

  • Zarejestrowani użytkownicy
  • *
  • Wiadomości: 617
    • Zobacz profil
Dowcip stary ale moze ktos go jeszcze nie slyszal
« Odpowiedź #9 dnia: 24 Listopad 2004, 11:51:17 »
Nurkowanie z lodzi. Nagle kuter zderza sie z podwodna skala i zaczyna tonac.
Jesli grupa nurkujaca byliby nurkowie CMAS:
instruktor: Zakładac qwa caly sprzet na siebie, pompujemy jackety i na pletwach zapieprzamy do brzegu. Nie marudzic!!! Nie ma lekko!!!

SSI:
instruktor: Lodz ulegla uszkodzeniu, ale prosze sie nie denerwowac za chwile przyleci po Panstwa helikopter, ktory odstawi Was i sprzet do bazy

PADI:
instruktor:Nadarzyla sie niepowtarzalna okazja nurkowania na wraku. Kazdy doplaca po 100$
« Ostatnia zmiana: 01 Styczeń 1970, 01:00:00 wysłana przez Malysz »
\"Rzeczy poważne należy traktować lekko\"